Pokazywanie postów oznaczonych etykietą refugees. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą refugees. Pokaż wszystkie posty

środa, 20 lutego 2019

Alan Kurdi refugee boat named

My comment to the information which I have found recently that a (German) boat was named after Alan Kurdi: Refugee boat named in honour of Alan Kurdi more than three years after Syrian boy died at sea... (https://www.independent.co.uk/news/world/europe/alan-kurdi-refugee-rescue-boat-mediterranean-syria-sea-eye-a8773361.html)

Alan (Abdullah) Kurdi family tried to escape from Turkey but failed and his body was wash out in Turkey. There is a EU-Turkey `deal' on (stopping) migrants masterminded by Germany. The deal costs EU-taxpayer 6 billions EUR. If some Germans want more foreigners in their country they better will name a train (zug in German) from Stambul to Munich than a boat. They also should persuade their "mutter" to end the deal with president Erdogan. The train could for example be called Abdullah-Kurdi-Express (AKE).

The fact that Kurdi was a Turkish Kurd changes nothing. If Germany regards Turkish Kurds as war refugees-- as Turkish government in fact fights them--no problem to guarantee (all) of them appropriate status (before bording them to the above mentioned AKE Zug). BTW president Erdogan will be more than happy: he will get rid of Kurds (it is called ethic cleansing btw and is regarded as a sort of a war crime) with the hands of German plain fools (who regards themself of course as sensitive, tolerant etc...).

poniedziałek, 15 maja 2017

Jak się robi propagandę na przykładzie problemu tzw. uchodźców

Przewodniczący Schetyna zmieniając zdanie o 180 stopni w/s przyjmowania do Polski emigrantów zaskoczył. Obserwuje się szok-oburzenie-niedowierzania po stronie oświeconego-liberalizmu a sam przewodniczący zaś tłumaczy się pokrętnie i kluczy.

Trzy stanowiska można wyróżnić w sprawie: oświecony-liberalizm oczywiście jest za i w każdej liczbie; "antyterroryści" straszą, że przyjadą zwolennicy ISIS i absolutnie są przeciw; zdroworozsądkowcy uważają, że nie należy pomogać w ten sposób, bo to jest sposób wysoce nieefektywny. Pierwsze dwa stanowiska to demagogia -- jeszcze nie widziałem sensownych argumentów za (wszystko opiera się na wierze, "wartościach" i uczuciach). Nie dziwi w związku z tym, że oświeceni chętnie polemizują z antyterrorystami, ale już z zwolennikami zdrowego rozsądku nigdy.

Wywiad z "politolożką" w politruka.pl (niezbędnika każdego yntyligęta), jest przykładem takiej typowej topornej propagandy. Tekst za zrzucie z ekranu moje komentarz poniżej:

0. Tekst ma stwarzać wrażenie, że jest wysoce naukowy (słowo NAUKA pojawia się tam co chwila jako synonim słowa prawda--znany chwyt mający ustawić na baczność czytelników: my naukowcy vs ciemniaki bez tytułów naukowych z kruchty)

1. Teza na początek "należy ich brać" i w tym celu otworzyć granice (nie czy w ogóle albo czy są lepsze sposoby pomocy -- nie myśleć brać)

2. Jest ich mało a pensje wszystkich rosną (naukowo udowodnione-twierdzi pani politolożka :-). Jednym słowem nie ma się czego bać bo zawsze tak było a korzyści są ogromne...

3. Nie ma sensu rozróżniać uchodźców i emigrantów, brać wszystkich, którzy tu lezą (no to niestety słabo naukowo udowodnione; wręcz można powiedzieć, że to jest nieprawda)

4. Na pytanie o politykę integracyjną pani zauważa że obcy są ciągle second-class-citizens, a żeby to zmienić "potrzebne są instytucje" -- niezwykle głęboka analiza jednym słowem... Pytanie ile te instytucje by kosztowały podatnika nie pada...

5. "Inwestując w Afryce stymulujemy migrację"--bo migrują lepiej wykształceni/bogatsi. Wg pani "naukowczyni" pomoc na miejscu stymuluje migracje a brak pomocy nie stymuluje. A może jednak też stymuluje i to bardziej? Kto dajmy na to chciałby żyć w kraju gdzie nie ma opieki medycznej na przykład (ponieważ wszyscy lekarze są w Europie). Idiotka o "lewicowej wrażliwości", ale neokolonialnym ptasim mózgu no nie pomyślała...

Cały ten tekst jest w istocie jednym wielkim manifestem neokolonialnej mentalności: ch#j tę babę obchodzi Afryka, mogą tam umierać z głodu, ważny jest tylko Europejski rynek pracy, na którym płace rosną, a ludziom żyje się lepiej... Pytanie o to jakie perspektywy ma kraj, z którego wyjeżdżają najlepsi, a im bardziej im się ten wyjazd ułatwi tym ich więcej wyjedzie -- oczywiście nie pada...

6. "Nie mogę nikomu mówić co ma robić", ale jestem pewna, że należy otworzyć granice -- He, he do tej pory było--jak to u oświeconych liberałów, super-naukowo a tu klops, teza z tytułu kompletnie z czapki vel z dupy (ludzie znajdą sposoby itp... co ciekawe akurat ci z dżungli pod Calais jakoś nie mogli znaleźć -- i wegetowali tam całymi latami -- PECH, jakieś wyjątkowe przymułysię trafiły w rodzinnym kraju pani naukowczyni)