poniedziałek, 22 czerwca 2015

Uploading pictures to Picasaweb with Curl

My (simplified) old bash script for uploading images to Picasaweb (cf. Using cURL to interact with Google Data services and PicasaUploader):

USERNAME=SomeUsername # GoogleAccountUsername
PASSWORD=SomePasswd # GoogleAccountPasswd

MY_PIC="$1" ## filename of the picture to upload ##
ALBUM_ID=6008849823888405298 # ID of picasaweb album
PIC_TITLE=`basename $MY_PIC` # filename w/o extension
PIC_TYPE=`file -b --mime-type "$MY_PIC"`

AUTH_KEY=$( curl -s https://www.google.com/accounts/ClientLogin -d Email="$USERNAME"@gmail.com \
  -d Passwd="$PASSWORD" -d accountType=GOOGLE \
  -d source=Google-cURL-Example -d service=lh2 | awk -F\= '/^Auth=/{print $2}' )
ALBUM_XML="http://picasaweb.google.com/data/feed/api/user/$USER_ID/albumid/$ALBUM_ID?authkey=$AUTH_KEY"

URL=`curl -s --request POST --data-binary "@$MY_PIC" --header "Slug: $PIC_TITLE" \
 --header "Content-Type: $PIC_TYPE" \
 --header "Authorization: GoogleLogin auth=$AUTH_KEY" "$ALBUM_XML" | \
sed 's/.*media:content url='"'"'\([^'"'"']*\).*media:thumbnail url='"'"'\([^'"'"']*\).*/\1/'`

URL contains url of uploaded picture (obtained with piping curl's output via sed).

This script stoped working recently as Google no longer supports OAuth 1.0 (cf. Google Identity Platform). Fortunately it was pretty easy to modify it to support OAuth 2.0:

ACCESS_TOKEN=$(oauth2picasa.py) ## Acces token is managed with Python's script now
## Note that ALBUM_XML URL starts now from https:// now
ALBUM_XML="https://picasaweb.google.com/data/feed/api/user/$USER_ID/albumid/$ALBUM_ID"

URL=`curl -s --request POST --data-binary "@$MY_PIC" \
--header "GData-Version: 2" --header "Slug: $PIC_TITLE" \
--header "Content-Type: $PIC_TYPE" -H "Authorization: Bearer $ACCESS_TOKEN" $ALBUM_XML |  \
sed 's/.*media:content url='"'"'\([^'"'"']*\).*media:thumbnail url='"'"'\([^'"'"']*\).*/\1/'`

NOTE: OAuth 2.0 authorization is handled with tiny Python script oauth2picasa.py. The script is an adapted/copy-pasted fragment of code borrowd from picasawebsync:

#!/usr/bin/python

import os
import time
import httplib2
## https://github.com/google/oauth2client
## installed with pip install --upgrade oauth2client (or some other way)
from oauth2client import client

def oauthLogin():
        # using http://stackoverflow.com/questions/20248555/list-of-spreadsheets-gdata-oauth2/29157967#29157967
        from oauth2client.file import Storage

        filename = os.path.join(os.path.expanduser('~'), ".picasawebsync")
        client_secrets = os.path.join(os.path.expanduser('~'), ".config", "picasawebsync.json")

 storage = Storage(filename)
        credentials = storage.get()
        if credentials is None or credentials.invalid:  
         flow = client.flow_from_clientsecrets(client_secrets,
         scope='https://picasaweb.google.com/data/',
         redirect_uri='urn:ietf:wg:oauth:2.0:oob')     
                auth_uri = flow.step1_get_authorize_url()       
                print 'Authorization URL: %s' % auth_uri
                auth_code = raw_input('Enter the auth code: ')
                credentials = flow.step2_exchange(auth_code)
                storage.put(credentials)
        if credentials.access_token_expired:
                credentials.refresh(httplib2.Http())
                
        return credentials.access_token

# start of the program

gd_client = oauthLogin()

print '%s' % gd_client

How to create an OAuth 2.0 client ID in the Google Developers Console is described here. Choose Client ID for native application. Next download JSON file, rename it to picasawebsync.json and move it to .config directory in your HOME directory (or modify the script).

First time used oauth2picasa.py prompts to sign on to google and paste the link back to authenticate.

Source code: picasa_upld.sh and oauth2picasa.py.

środa, 27 maja 2015

My old Canon LIDE 25 scanner works only once

My old Canon CanoScan LIDE 25 scanner is not working properly with my new hardware (Intel NUC) and Fedora 21.

I suspected Fedora 21 bug, but the problem is with the hardware, exactly as describe here. Works once and got stuck when scanning next.

It is claimed problem is solved in version 1.025 of Sane. To compile Sane one has to install libusb-devel package first:

yum install libusb-devel

Then:

git clone git://git.debian.org/sane/sane-backends.git
cd sane-backends

# I would like to install whole stuff in /usr/local
# without removing original fedora package
./configure --prefix=/usr/local --sysconfdir=/usr/local/etc \
    --localstatedir=/var BACKENDS=plustek
make
make install

Sane works now.

I would like to avoid mixing original Sane files with the new ones, so I use --prefix and --sysconfdir options with appropriate values. New Sane will be installed in /usr/local and it will be run by default--no need to remove original Fedora packages.

wtorek, 26 maja 2015

Aksjomat Balcerowicza: im większe wpływy związków zawodowych, tym mniej miejsc pracy


TU density vs GDP

TU density vs emp. rate

TU density vs unemp. rate

Kontunuując minianalizę rozpoczętą w poprzednim wpisie, a dotyczącą zależności pomiędzy zatrudnieniem a uzwiązkowieniem (w związku ze śmiałą tezą L. Balcerowicza, że taka zależność istnieje i jest ujemna):

require(ggplot2)

## https://stats.oecd.org/Index.aspx?DataSetCode=UN_DEN
## http://stats.oecd.org/Index.aspx?DatasetCode=STLABOUR
## employment rate Q42012
d <- read.csv("union_density_and_gdp.csv", sep = ';',  header=T, na.string="NA");

## tu.density = ratio of  wage and salary earners
## that are trade union members, divided by the total number of wage and salary earners:
## gdppc = GDP per capita
ggplot(d, aes(d$tu.density, d$gdppc)) + geom_point() +
  geom_text(aes(label=d$iso),size=2.0, vjust=-0.35)  +
  xlab("TU density (%)") + ylab("GDPpc (tys USD)") +
  scale_colour_discrete(name="") +
  geom_smooth(method="lm", se=T, size=2)

lm <- lm(data=d, gdppc ~ tu.density ); summary(lm);

## employment rate vs tu.density:
ggplot(d, aes(d$tu.density,d$emprate)) + geom_point() +
  geom_text(aes(label=d$iso),size=2.0, vjust=-0.35)  +
  xlab("TU density (%)") + ylab("Empolyment rate (%)") +
  scale_colour_discrete(name="") +
  geom_smooth(method="lm", se=T, size=2);

lm <- lm(data=d, emprate ~ tu.density ); summary(lm);

## youth unemployment rate vs tu.density:
## http://www.oecd-ilibrary.org/employment/youth-unemployment-rate_20752342-table2
ggplot(d, aes(d$tu.density,d$yur)) + geom_point() +
  geom_text(aes(label=d$iso),size=2.0, vjust=-0.35)  +
  xlab("TU density (%)") + ylab("Youth unempolyment rate (%)") +
  scale_colour_discrete(name="") +
  geom_smooth(method="lm", se=T, size=2);

lm <- lm(data=d, yur ~ tu.density ); summary(lm)

Prosta regresja daje następujące rezultaty: zależność #1 pomiędzy GDP per capita a Trade Union Density jest słabo dodatnia (to już wiemy); zależność #2 pomiędzy współczynnikiem zatrudnienia a Trade Union Density też jest słabo dodatnia; zależność #3 pomiędzy stopą bezrobocia w grupie wiekowej 15--24 lat a Trade Union Density jest wprawdzie ujemna, ale statystycznie nieistotna (współczynnik $R^2$ do tego równy 1,4%).

Jak to wygląda graficznie widać na wykresach obok.

Zbiór danych jest do pobrania tutaj.

BTW: do konwersji pliku PDF na JPG wykorzystano:

convert -density 150 Rplots.pdf Rplots_%02d.png

Uwaga na koniec: zapis method="lm" jest bardziej poprawny niż method=lm zastosowany w poprzednim wpisie.

niedziela, 17 maja 2015

Im większe wpływy związków zawodowych, tym mniej miejsc pracy

Im większe wpływy związków zawodowych, tym mniej miejsc pracy
TU density vs GDP (OECD countries)
TU density vs GDP

Pan profesor Balcerowicz na finiszu kampanii prezydenckiej baaardzo mocno się zaangażował po stronie rządzącego układu, a to zaangażowanie przejawia się m.in. wzmożonym wypisaniem na Twitterze różnych mniej lub bardziej mądrych (zwykle mniej) sloganów (aka farmazonów). Np. "S" już poparła Dudę, który zabiega o poparcie OPZZ -- to zła wiadomość dla młodych. Im większe wpływy ZZ w państwie, tym mniej miejsc pracy..

Co szkodzi sprawdzić empirycznie tezę profesora? Pobrałem zatem ze strony stats.oecd.org dane dotyczące Trade Union Density (ratio of wage and salary earners that are trade union members, divided by the total number of wage and salary earners tj. udział fundusza płac związkowców do płac ogółem). A ze strony List of OECD countries by GDP per capita dane dotyczące GDP per capita (jakoś nie mogłem szybko odszukać tych liczb na stronie stats.oecd.org -- zakładam, że na wikipedia.org przepisano je bez błędów:-) Dane są z roku 2012.

require(ggplot2)

## https://stats.oecd.org/Index.aspx?DataSetCode=UN_DEN
d <- read.csv("union_density_and_gdp.csv", sep = ';',  header=T, na.string="NA");

ggplot(d, aes(d$tu.density,d$gdppc)) + geom_point() +
  geom_text(aes(label=d$iso),size=2.0, vjust=-0.35) +
  xlab("TU density (%)") + ylab("GDPpc (tys USD)") +
  scale_colour_discrete(name="") +
  geom_smooth(method=lm,se=T, size=2)

lm <- lm(data=d, gdppc ~ tu.density ); summary(lm)

Jak widać na wykresie Polska jest piąta od końca wśród krajów OECD pod względem GDP na głowę i szósta od końca jeżeli chodzi o wielkość uzwiązkowienia. Czepianie się związków w tej sytuacji (12,5% uzwiązkowienia w PL, podczas gdy przykładowo w Niemczech jest to 41.9%, a w Danii 67.2%) ma wszystkie znamiona obsesji podobnej przykładowo do popularnego wśród Palikotowców i innych antyklerykałów poglądu, iż jakoby Kościół Katolicki jest praprzyczyną wszelkiego zła (przynajmniej w PL).

Dodatkowo prosta regresja daje następujący rezultat: GDP = 0,25 tu.density + 30,5435, czyli 1% wzrost uzwiązkowienia daje 0,25 tys wzrostu GDP na głowę (dokładnie odwrotnie niż twierdzi Balcerowicz). Współczynnik przy zmiennej tu.density jest nawet istotny statystycznie (na poziomie 0,05) ale $R^2$ jest faktycznie bardzo marne -- 13%.

Zbiór danych jest do pobrania tutaj.

czwartek, 29 stycznia 2015

Faryzeuszowskie żale na Czerskiej

Głos Cadyka donosi: Austriacka gazeta wzywa Polskę, by przyznała się do udziału w Holocauście. I dalej: Czytam dzisiejsze wydanie austriackiego dziennika "Heute" i zastanawiam się, czy dziennikarstwo może upaść jeszcze niżej [...] Otóż red. Erich Nuler, który wybrał się na wtorkowe uroczystości 70. rocznicy wyzwolenia KL Auschwitz, napisał w korespondencji, że Bronisław Komorowski -- w przeciwieństwie do prezydenta i kanclerza Austrii, którzy mówili o udziale Austriaków w Holocauście -- o polskiej winie nie zająknął się nawet słowem. Jaka jest ta przemilczana polska odpowiedzialność za Holocaust?

Coż takiego oburza faryzeuszy z Czerskiej? To przecież ich postulaty. Kto jak nie GC rozpętał histerię pn. polska wina, promował czystych hochsztalerów w tym temacie typu ,,historyk'' Gross i jego beletrystyka oraz piał z zachwytu nad przeprosinami Kwaśniewskiego za zbrodnie niemieckiego Wehrmachtu (de jure -- za prawo i porządek na okupowanym obszarze odpowiada armia je zajmująca).

Inna sprawa, że faktycznie szczytem groteski jest uczenie Polaków przyzwoitości przez potomków Hitlera, Kaltenbrunnera, Globocnika czy Eberla (ten ostatni z Treblinki).

Urodzony w Wiedniu prof. Raul Hilberg (cf http://en.wikipedia.org/wiki/Raul_Hilberg) w swojej autobiografii The politics of memory: The journey of a Holocaust historian zauważa, że Austria [w roku 1992] nie jest najlepszym rynkiem dla moich książek a potem ironicznie: Najkrótsze Who's Who jakie widziałem to Austriackie wydanie z 1948 r. -- wypełnione [wyłącznie] narciarzami i śpiewakami operowymi...

sobota, 24 stycznia 2015

Kolorowy pasek na zadaną długość

Oto prosty kod LaTeXa, który ma w zamierzeniu spowodować wydrukowanie kolorowego paska o długości 44mm:


Rys: rudy pasek

\documentclass{article}
\usepackage{graphicx,color}
\begin{document}
\definecolor{Xrudy}{rgb}{0.8,0.34,0.0}
\colorbox{Xrudy}{\strut\vrule width44mm height1pt}
\end{document}

Niestety kolorowy pasek wcale nie jest długi na 44mm tylko dłuższy (co widać na rysunku obok: rudy pasek jest dłuższy od czarnej kreski, która faktycznie ma 44mm).

Konsultacja z dokumentacją wyjaśnia, że LaTeX dokłada pewne rzeczy od siebie:


\documentclass{article}
\usepackage{graphicx,color}
\begin{document}
\showthe\fboxrule %% wyświetl wartość parametru \fboxrule
\showthe\fboxsep %% wyświetl wartość parametru \fboxsep
\end{document}

Każde \showthe\parametr powoduje że LaTeX, zatrzymuje kompilację wyświetlając na ekranie wartość parametru (aby kontynuować kompilację należy nacisnąć klawisza ENTER):


> 0.4pt.
l.31 \showthe\fboxrule

?
> 3.0pt.
l.32 \showthe\fboxsep

Czyli ramka ma domyślą grubość 0,4pt a margines wewnętrzny jest szeroki na 3,0 pt.

Aby się pozbyć dodatkowych odstępów należy zapodać:


\fboxsep=0pt

Można sprawdzić, że to faktycznie działa:


\documentclass{article}
\usepackage{graphicx,color}
\begin{document}
\definecolor{Xrudy}{rgb}{0.8,0.34,0.0}
\setbox0\hbox{% zapisujemy do pudełka zero żeby je potem zmierzyć
\colorbox{Xrudy}{\strut\vrule width44mm height1pt}}
\showthe\wd0 %% szerokość pudełka zero zdefiniowanego wyżej

\fboxsep=0pt
\setbox0\hbox{\colorbox{Xrudy}{\strut\vrule width44mm height1pt}}
\showthe\wd0
\end{document}

W rezultacie LaTeX wyświetli podczas kompilacji:


> 131.19212pt.
l.30 \showthe\wd0

?
> 125.19212pt.
l.36 \showthe\wd0

131,19212pt - 125,19212pt = 6,000 pt jak w mordę...

poniedziałek, 19 stycznia 2015

Cron i ostatni dzień miesiąca

Wprawdzie nie wiadomo który dzień jest ostatnim w miesiącu, ale na pewno po nim będzie dzień z numerem 1. Numer dnia, który będzie jutro można zaś ustalić wykorzystując date:


$ date +%d -d tomorrow
$ 19

W dniach 28--31, o godzinie 23:55 sprawdź czy następny dzień ma numer jeden. Jeżeli tak, wykonaj SKRYPT.sh:


55 23 28-31 * * [ "$(date +%d -d tomorrow)" = "01" ] && SKRYPT.sh

niedziela, 18 stycznia 2015

Google Maps brzydko kombinuje z formatem KML

Google wyświetla coś takiego kiedy oglądam mapę z ostatniego wyjazdu:

Jedna z funkcji Map Google używanych na tej stronie wkrótce się zmieni. Konieczne będzie przeniesienie zawartości niestandardowej mapy.

Klikam w Dowiedz się więcej:

Po lutym 2015 roku nie będzie już można wyświetlać niestandardowej zawartości plików KML w klasycznej wersji Map Google. KML to format pliku używany przez Google Earth do wymiany informacji geograficznych.

Dalej nie bardzo wiadomo w czym będzie problem, ale przynajmniej powiedzieli, że to już niedługo, jak przestanie działać. Jeszcze jeden klik i w końcu wiadomo o co chodzi (ale po angielsku):

From February 2015, maps created in the classic Google Maps -- https://maps.google.com/ -- will no longer load KML/KMZ files from external websites. However, we know that KML files are a really useful way to work with geographic data, so we've added KML to Google My Maps, and continue to support this format with other Google Maps APIs. We hope that one of these options will meet your needs.

A więc google zmienił zdanie. Kiedyś twierdził, że cyt: KML upload and rendering has always been problematic with Maps i że lepiej (jeżeli już), to nie importować KML tylko wyświetlić go podając URL do dokumentu KML jako wartość parametru q, przykładowo:

https://mapy.google.pl/maps?q=http://pinkaccordions.homelinux.org/PLIK.kml

A teraz że wręcz przeciwnie: parametr q w ogóle nie zadziała.

Wraz ze zmianą zdania trzeba przyznać poprawiono wsparcie dla KML w Google Maps -- teraz już nie jest problematic (sprawdziłem jest OK).

Google wreszcie ustalił, że można korzystać z Google Maps bez zakładania konta Google i podjął stosowne działania? Nieładnie.

Zatem trzeba będzie zmienić sposób w jakim są wyświetlane pliki KML na Google Maps (teraz to się nazywa zdaje się Moje Mapy/My Maps). Na szczęście nie jest tego w moim przypadku za dużo.

wtorek, 13 stycznia 2015

Sorry, Charlie Hebdo

It seems Charlie Hebdo massacre is a big surprise in France but what shock me even more is that the plain fact that France is at war with ISIS (cf French planes carry out air strikes on Isis targets in Iraq) was so efficiently obliterated from the awarness of the french populations, that the attack is met with naive incredulity and the reaction to it is so infantile.

The victims are presented now as defenders of freedom of speech which is not the case. They just produced stupid pictures, went to war with religion and (to their surprise) the religion retaliated. True free speach hero is (among many others) Norman Finkelstein who comments Charlie Hebdo massacre with the picture reprinted here.

wtorek, 6 stycznia 2015

New Year in Vienna

With ZK and his family we have spent 3 days in Vienna. If you are interested click the map below to see journey GPX track and photos.

We visited Schönbrunn Palace (a former imperial summer residence), Stephansdom, and Kunsthistorisches museum (where one can see Pieter Bruegel's famous paintings including: The Tower of Babel, The Fight Between Carnival and Lent, and The Hunters in the Snow).

We also visited Flak Towers which are enormous concrete bunkers constructed during 2nd world war. FLAK stands for Flug Abwehr Kanone (or Flugzeugabwehrkanone) and Flak Towers were a part (not particularly effective--mobile system is always better for obvious reason) of German air defence system intended to protect cities and residential areas from Allied air raids. Their construction was planned in September 1942 and Vienna was the third city after Berlin and Hamburg that got them.

The Flak Towers fulfilled two purposes (cf. Flak-Türme Towers, Vienna: Nazi concrete heritage at Vienna's heart): They held cannons and spotlights that should fight airplanes from the ground; and they were important bunkers with an autonomous electricity, air and water supply system. They were built in pairs, comprising of larger Gefechtsturm (Combat Tower) and a smaller Leitturm (Fire-control tower). The three pairs of Vienna can be found in the Augarten in the second district, the Arenberg Park in the third district and one each in the Esterhazypark in the sixth and the Stiftskaserne in the seventh.

We visited Augarten and Arenberg towers.

wtorek, 9 grudnia 2014

Afera madrycka: taka tam analiza wyjazdów posłów 7 kadencji

UWAGA: Ten tekst nie jest o polityce ale o [elementarnej] statystyce.

Media informowały, że posłowie PiS Adam Hofman, Mariusz A. Kamiński i Adam Rogacki wzięli na podróż do Madrytu na posiedzenie komisji Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy po kilkanaście tysięcy złotych zaliczki, zgłaszając wyjazd samochodem; w rzeczywistości polecieli tanimi liniami lotniczymi. Ponieważ kontrola wydatków posłów jest iluzoryczna różnica pomiędzy kosztem podróży samochodem a samolotem [za dużo mniejsze pieniądze] miała stanowić dodatkowy przychód wyżej wymienionych. Według prokuratury, która wszczęła śledztwo, zachodzi podejrzenie popełnienia oszustwa.

Łapiąc wiatr w żagle [sprawa się upubliczniła tuż przed ostatnimi wyborami samorządowymi] koalicja rządząca w osobie Marszałka Sejmu RP Sikorskiego zarządziła audyt, którego efektem było udostępnienie m.in. dokumentu pn. Wyjazdy zagraniczne posłów VII kadencja (kopia jest tutaj).

Jak przystało na kraj, w którym od lat działa Ministerstwo cyfryzacji zestawienie jest w formacie PDF, zatem pierwszym ruchem była zamiana na coś przetwarzalnego. Wpisanie w google PDF+Excel+conversion skutkuje ogromną listą potencjalnych konwerterów. Bagatelizując skalę problemu spróbowałem dokonać konwersji narzędziami dostępnymi on-line, ale z marnym rezultatem (za duży dokument przykładowo; serwis za free jest tylko dla PDFów mniejszych niż 50 stron). W przypadku Convert PDF to EXCEL online & free coś tam skonwertował, nawet wyglądało toto na pierwszy rzut oka OK ale na drugi już nie: dokument niekompletny oraz nieprawidłowo zamienione niektóre liczby (przykładowo zamiast 837,50 zł w arkuszu jest 83750 -- 100 razy więcej!).

Ostatecznie skończyło się na ściągnięciu 30 dniowej wersji Adobe Acrobata Pro XI, który faktycznie sprawdził się w roli konwertera PDF→XLSX. Do konwersji wykorzystałem służbowego laptopa Elki wyposażonego w legalny Office 2010, na którym zainstalowałem ww. AA Pro XI. OOffice niby czyta XLSX, ale z koszmarnymi błędami, więc żeby dalej móc obrabiać arkusz w Linuksie wczytałem wynikowy XLSX do Excela 2010 po czym zapisałem go w (starszym) formacie XLS. Ten plik wyświetlił się w OO Calcu bez problemu.

Arkusz jest tak sformatowany, że 4 pierwsze komórki oraz są często wielowierszowe i scalone, zawierają bowiem liczbę porządkową, datę, miejsce i cel wyjazdu delegacji posłów. Po zamianie na plik CSV zawartość komórek scalonych pojawi się w pierwszym wierszu, a pozostałe będą puste. Prostym skryptem Perlowym mogę wypełnić puste komórki wg. algorytmu: jeżeli cztery pierwsze pola są puste, to skopiuj wartości ostatnich niepustych:


if ($tmp[0] eq '' && $tmp[1] eq '' && $tmp[2] eq '' && $tmp[3] eq '' ) { ... }

Pierwszy problem: wielowierszowe komórki z kolumn 1--4 nie zawsze są scalone. Czasem tekst jest podzielony na wiersze co psuje konwersję. Ręcznie scalam niescalone komórki (trochę to trwa). Przed scaleniem usuwam z kolumn 1--4 końce wiersza.

Drugi problem: część liczb nie jest liczbami z uwagi na użycie separatora tysięcy, który się zamienił w PDFie na odstęp (spację). Zatem zaznaczam kolumny zawierające różne pozycje kosztów po czym:

Edytuj→Znajdź i zamień
usuwam odstępy, tj. zamieniam spację na pusty napis
Format→Komórki
wybieram numer z dwoma miejscami po przecinku.

Po uporządkowaniu arkusza, zapisuję go w formacie CSV. Następnie prostym skryptem Perlowym zamieniam na taki plik CSV, w którym puste komórki są wypełniane zawartością z poprzednich wierszy. Kolumna Państwo - miasto jest kopiowana. Kopia jest zmieniana na jednoznaczne: Państwo, miasto (pierwszy-kraj, przecinek, pierwsze miasto z listy celów podróży -- żeby geokoderowi było łatwiej.)

Innym skryptem Perlowym dodaję do pliku CSV 3 kolumny, które zawierają:

  1. współrzędne celu podróży (w tym celu zamieniam adres Państwo, miasto na współrzędne geograficzne korzystając z geokodera Google);

  2. odległość w kilometrach pomiędzy punktem o współrzędnych 21.028075/52.225208 (W-wa, Wiejska 1) a celem podróży (obliczoną przy wykorzystaniu pakietu GIS::Distance);

  3. linię zdefiniowana w formacie KML o końcach 21.028075/52.225208--współrzędne-celu-podróży (do ewentualnego wykorzystania z Google Fusion Tables).


#!/usr/bin/perl
#
use Storable;
use Google::GeoCoder::Smart;
use GIS::Distance;

$geo = Google::GeoCoder::Smart->new();

my $gis = GIS::Distance->new();

my $GeoCodeCacheName = 'geocode.cache';
my $NewCoordinatesFetched=0; # global flag
my $SLEEP_TIME = 2 ;
my $coords_okr = "21.028075,52.225208"; # Warszawa = środek świata

my %GeoCodeCache = %{ retrieve("$GeoCodeCacheName") } if ( -f "$GeoCodeCacheName" ) ;
my ($wwa_lng, $wwa_lat) = split (",", $coords_okr);
my $linesNo = 0 ;
my $GCtotaluse = 1; # laczna liczba wywolan geocodera

while (<>) {
$linesNo++;
chomp(); $_ =~ s/[ \t]+;[ \t]+/;/g; ## usuń ew. niepotrzebne spacje

@line = split ";", $_; print STDERR "**$linesNo = $line[3] ... ";

# geokodowanie (uwaga na limit)
# Poprawki dla miejsc, których nie zna Google:
$line[3] =~ s/Erewań/Erywań/; ##
$line[3] =~ s/Sowayma/Madaba/; ## najbliższe miasto
$line[3] =~ s/Bołszowce/Iwano-Frankiwsk/; ## najbliższe miasto

my $coords = addr2coords( $line[3] );

($tmp_lat, $tmp_lng, $gcuse) = split " ", $coords;
if ($gcuse > 0) {$GCtotaluse++ ; }

$distance = $gis->distance($tmp_lat,$tmp_lng => $wwa_lat,$wwa_lng );
$distance_t = sprintf ("%.1f", $distance);

my $kml_line = "<LineString><coordinates>$tmp_lng,$tmp_lat $coords_okr</coordinates></LineString>";
print "$_;\"$coords\";$distance_t;\"$kml_line\"\n";
print STDERR "\n";

if ($GCtotaluse % 100 == 0 ) {# store every 100 geocoder calls
store(\%GeoCodeCache, "$GeoCodeCacheName");
print STDERR "\n... Cache stored. ***\n";
}
}

##
store(\%GeoCodeCache, "$GeoCodeCacheName");

## ## ## ####
sub addr2coords {
my $a = shift ;
my $r = shift || 'n';
my ($lat, $lng) ;
my $GCuse = 0;

##consult cache first
if (exists $GeoCodeCache{"$a"} ) {
print STDERR "Coordinates catched ... $a ";
($lat,$lng) = split (" ", $GeoCodeCache{"$a"} );
}
else {
print STDERR "Geocoding ... $a ";
my ($resultnum, $error, @results, $returncontent) = $geo->geocode("address" => "$a");
$GCuse = 1;
sleep $SLEEP_TIME; ## make short pause

$resultnum--;
$resultNo=$resultnum ;

if (resultNo > 0) { print STDERR "** Location $a occured more than once! **" }
if ($error eq 'OK') {
$NewCoordinatesFetched=1;
for $num(0 .. $resultnum) {
$lat = $results[$num]{geometry}{location}{lat};
$lng = $results[$num]{geometry}{location}{lng};
##print "*** LAT/LNG:$lat $lng ERROR: $error RES: $resultNo ***\n";
}

$GeoCodeCache{"$a"} = "$lat $lng"; ## store in cache

} else { print STDERR "** Location $a not found! due to $error **" }
}


if ($r eq 'r' ) { return "$lng,$lat,$GCuse"; } # w formacie KML
else { return "$lat $lng $GCuse"; }
}

Gotowy plik CSV zawierający zestawienie podróży jest dostępny tutaj.

Na podstawie zestawienia i z użyciem pakietu ggplot2 generują się takie oto śliczne wykresy.

Wszystkie podróże z zestawienie (N=1874; odpowiednio: koszt łączny, koszt transportu, długość w tys km):

Tylko podróże dla których koszt transportu był niezerowy (N=1423; odpowiednio: koszt łączny, koszt transportu, długość w tys km):

Poniższy skrypt R sumuje i drukuje wszystkie podróże każdego posła:


require(plyr)

d <- read.csv("W7RR_podroze_by_podroz1.csv", sep = ';', dec = ",", header=T, na.string="NA");

# Dodaj kolumnę której wartości to konkatenacja: "Poseł|Klub"
d[,"PosKlub"] <- do.call(paste, c(d[c("Posel", "Klub")], sep = "|"));

# Usuń wszystko za wyjątkiem tego co potrzeba:
d <- d[ c("PosKlub", "Klacznie", "Ktransp", "Dist") ];

# Sumowanie po PosKlub
PSums <- as.data.frame ( ddply(d, .(PosKlub), numcolwise(sum)) );

# Z powrotem rozdziel kolumnę "Poseł|Klub" na dwie
PSums <- as.data.frame ( within(PSums, PosKlub <-data.frame( do.call('rbind',
strsplit(as.character(PosKlub), '|', fixed=TRUE)))) )

# Drukuj
PSums;

Z pliku .Rout kopiuję zestawienie łącznych wydatków posłów oraz łącznej pokonanej przez nich odległości:


PosKlub.X1 PosKlub.X2 KlacznieT KtranspT DistT
1 Adam Abramowicz PiS 4.02599 2.64595 1.3153
2 Adam Hofman PiS 119.55271 59.53315 26.1716
3 Adam Kępiński SLD 10.15754 7.93882 3.8069
4 Adam Kępiński TR 12.63098 8.02327 2.2107
...

Uwaga: kilkanaście nazwisk się powtarza ponieważ posłowie zmienili przynależność klubową w czasie trwania kadencji [Aby uwzględnić takich posłów sumowanie odbywało się po wartościach zmiennej zawierającej połączone napisy Poseł|Klub.]

Na podstawie takiego z kolei zestawienia i znowu z użyciem ggplot2 generują inne śliczne wykresy.

Uwaga: sumowane tylko podróże, dla których koszt transportu był niezerowy (N=1423; odpowiednio: koszt łączny, koszt transportu, długość w tys km):

Link do tabeli zawierającej zestawienie podróży w formacie Google Fusion Tables jest tutaj.

Dane + skrypty dostępne są także w: github.com/hrpunio/Data.